Cykl azotowy

Proces ten zwany jest także cyklem nitryfikacyjnym lub dojrzewaniem akwarium.

Już jakiś czas temu poruszałem ten temat na moim blogu w artykułach TU i TU współtworzonych z Maciejem. Tym razem zrobię to po swojemu.

Wielu z nas na początku przygody z akwarystyką nie ma pojęcia jakie procesy zachodzą w zbiorniku i dlaczego nie powinno się ryb wpuszczać do świeżo zalanego zbiornika. Nieodpowiednie stężenia NH3, NO2 i NO3 mogą prowadzić do zatrucia, a nawet śmierci ryb. Zwierzęta wodne mogą żyć tylko w określonych zakresach ich stężenia.

Tej zasady powinni trzymać się bezwzględnie, moim zdaniem, początkujący akwaryści. W poprzednich artykułach wyjaśniliśmy z Maciejem, że można przeprowadzić cykl wpuszczając ryby stopniowo do zbiornika, jednak jest to zalecane raczej dla ludzi, którzy już mają jakieś doświadczenie i wiedzą dobrze o co chodzi z całym tym dojrzewaniem biologicznym akwarium oraz jak zapobiegać negatywnym skutkom gwałtownych skoków niekorzystnych parametrów związków azotowych.

Postaram się zatem wyjaśnić w miarę w prostych słowach i Tobie czym jest dojrzewanie zbiornika, abyś był w stanie zrozumieć choć po części i bez zawiłych wzorów chemicznych ten wydawałoby się, skomplikowany proces nitryfikacyjny. Łatwiej go zrozumieć dzieląc na poszczególne etapy. To podstawowa wiedza dla każdego akwarysty, który jako priorytet stawia życie,zdrowie i dobre samopoczucie swoich wodnych pupili.

Zaczynamy więc od zalania świeżego akwarium wodą. Teraz akwarium musi dojrzeć, przejść cały cykl azotowy. W ten sposób ten niewielki ekosystem stabilizuje się biologicznie i dopiero wtedy poziomy powyższych związków będą mieściły się w bezpiecznych dla naszych podopiecznych normach. 

Aby w pełni zrozumieć jego istotę i wpływ na bezpieczeństwo całego ekosystemu o który dbamy, należy wiedzieć skąd w ogóle związki azotowe biorą się w naszym akwarium i oczku wodnym. Przede wszystkim dostarczają ich nasze ryby w wyniku przemiany materii w postaci odchodów ale dostarczamy je również my w formie pokarmu. Niestrawione resztki pokarmu, odchody i rozkładające się resztki roślinne to główne źródło związków azotowych w wodzie. W naturze najczęściej stanowią one doskonały nawóz dla roślin, które chętnie te związki pochłaniają. W naszych akwariach i oczkach roślin  jest jednak czasem niewiele, a czasem nie ma ich wcale, jak np. w biotopach typu Malawi. Trudno więc aby nasz mały ekosystem wydajnie poradził sobie z nadmiarem tych związków. Z tym jednak doskonale radzą sobie pożyteczne bakterie saprotroficzne, które biorą udział w rozkładzie martwej materii organicznej. I tak to wszystko się zaczyna.

ETAP I – NH3/NH4amoniak i jony amonowe

W pierwszej fazie cyklu, właśnie dzięki tym bakteriom, w efekcie rozkładu powstaje m.in.  bardzo toksyczny dla ryb amoniak NH3, który łącząc się z kationami wodoru tworzy niebezpieczny jon amonu NH4. Zarówno NH3, jak i NH4 mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla naszych podopiecznych już w stężeniu sięgającym 0,1 mg/l.

Etap II – NO2jony azotynowe

Tutaj jednak rozpoczyna się kolejny etap, w którym wyjaśniając w skrócie, bakterie nitryfikacyjne utleniają NH4 do mniej niebezpiecznej formy NO2. Te jony azotynowe najczęściej akwaryści nazywają po prostu azotynami. Ich bezpieczne stężenia są już sporo wyższe od amoniaku i amonów i śmiertelna dla ryb dawka sięga 5,0 mg/l.

Etap III – NO3 jony azotanowe

To jednak jeszcze nie koniec. Kolejnie azotyny są utleniane do formy jeszcze mniej groźnych jonów azotanowych. NO3, bo o nim mowa, jest śmiertelnie niebezpieczny dla życia w zbiorniku na poziomie 50 mg/l.

ETAP IV – denitryfikacja, uwolnienie azotu

Ostatnim etapem jest denitryfikacja, w wyniku której  przy pomocy bakterii beztlenowych, NO3, czyli azotany, przetwarzane są w bezpieczny azot, który w drodze wymiany gazów dostaje się do atmosfery. W naszych zbiornikach ta ostatnia faza najczęściej nie przebiega zbyt sprawnie, dlatego aby uniknąć kumulacji azotanów i przekroczenia ich krytycznego stężenia w wodzie zalecane są regularne podmiany części wody, które eliminują to zagrożenie. Ważne też jest aby unikać przerybienia.

Gdy zatem upewnimy się, że testy nie wykrywają amoniaku NH3/NH4 i azotynów NO2, a wartości azotanów NO3 idą w górę, możemy śmiało założyć, że cykl azotowy dobiegł końca, a nasz zbiornik biologicznie dojrzał. Tylko zakończenie całego procesu może zapewnić zdrowe, bezpieczne i stabilne warunki dla Twoich podopiecznych

Dlatego właśnie tak istotne jest regularne kontrolowanie NH3, NO2 i NO3. Masz wtedy pewność prawidłowego funkcjonowania biologii w Twoim zbiorniku, a dzięki testom różnych firm jesteś w stanie łatwo i precyzyjnie monitorować wszystkie te przemiany aby móc w pełni cieszyć się swoim akwarium lub oczkiem wodnym wraz z jego mieszkańcami. 

Dojrzewanie akwarium może trwać od ok dwóch tygodni do nawet kilku miesięcy. Jest to zależne od wielu czynników, jak na przykład litrażu akwarium czy ilości roślinności w zbiorniku. Proces ten możemy znacznie skrócić korzystając z dostępnych na rynku różnych mieszanek szczepów bakterii. Jednak bez znaczenia czy wspomagamy się bakteriami w butelce czy czekamy aż natura zrobi swoje musimy jakoś zainicjować cykl dostarczając do niego niewielką ilość amoniaku i dbać aby bakterie miały pożywkę, żeby mogły swobodnie się namnażać w zbiorniku i filtracji. Należy więc co jakiś czas sypnąć np. szczyptę pokarmu dla rybek do startującego zbiornika.

W ramach ciekawostki mogę Wam powiedzieć, że niektórzy akwaryści inicjowali cykl nitryfikacyjny dostarczając do akwarium amoniak w jego najbardziej powszechnej formie – moczu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij