Zupa rybna czy może jednak bardziej prawidłowy dobór obsady?

Nieprawidłowo, tudzież nieodpowiednio dobrana obsada naszego akwarium często nazywana jest właśnie „zupą rybną” na wszelakich forach i grupach akwarystycznych. Swoisty misz masz w doborze mieszkańców naszych szkiełek, to temat wielokrotnie wzbudzający kontrowersje wśród wszelakiej maści akwapurystów i rozbudzający wszelkie demony wśród hejterów i im podobnych.

Jak zatem uniknąć kolejnego błędu akwanooba i zabrać się do tematu porządnie?

Po raz kolejny powtórzę. Czytać, czytać i czytać. Następnie zastosować się do kilku wytycznych, o których zaraz wspomnę, po czym ponownie dużo czytać i dopiero podejmować decyzję. Nadal będę trzymał się swoich słów, że pośpiech jest złym doradcą, a w akwarystyce pośpiech jest dobry tylko przy zbieraniu wody z podłogi. Cierpliwość za to, jest w stanie nam wynagrodzić bardzo wiele w perspektywie czasu.

Niejednokrotnie spotkałem się na forach i grupach osoby chwalące się Brzankami rekinimi (Balantiocheilos melanopterus) w akwariach rzędu 60-100l. Często też można zobaczyć jak „uprzejmi” doradzają Bocję wspaniałą (Chromobotia macracanthus), jako panaceum na plagę ślimaków, nie pytając o rozmiary posiadanego akwarium. O „złotych rybkach” w zaledwie pięciolitrowych kulach nie wspomnę. Gwoli ścisłości wyjaśnię. Brzanka rekinia rośnie do ok 25 cm, Bocja wspaniała do 20-30 cm, a Karaś złocisty (Carassius auratus) zwany popularnie „złotą rybką” potrafi osiągnąć ponad 40 cm! Nietrudno zauważyć, że skromne akwarium o najdłuższym boku rzędu 60-80 cm jest jednak za małe. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w wielu przypadkach wina leży również po stronie legendarnego „Pana z zoologicznego”, który wyczuwając zapach złociszy (i brak wiedzy u kupującego) wciśnie wszystko i wszystkim, byle kasa się zgadzała. Dlatego też mogę doradzić abyście korzystali ze sklepów bardziej specjalistycznych, akwarystycznych i rekomendowanych przez grupy oraz fora tematyczne. W takich miejscach istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że ktoś Wam odpowiednio doradzi. Przede wszystkim należy się jednak samemu merytorycznie przygotować do tematu. Ale jak?

Pisałem niedawno o różnych podziałach naszych szkiełek ze względu na wystrój (https://akwariumwdomu.wordpress.com/2019/12/27/aquacostam-bw-holender-co-to-wszystko-znaczy/). Jest to jeden z wyznaczników, według których można dobierać obsadę. Inną zatem wybierzemy do klimatów Black Water, a zupełnie inną do akwarium ogólnego/towarzyskiego.

Gdy już wiemy jakie klimaty nam odpowiadają, możemy przystąpić do wyboru obsady. Czy aby na pewno?

No właśnie nie zawsze jest to tak proste jak się wydaje.

Po pierwsze, warto wybrać ryby (rzecz jasna nie zawsze mówimy tylko o rybach ale też o wszelkiej maści skorupiakach czy mięczakach ale dla uproszczenia piszę „ryby”) tak aby pasowały właśnie do stylu naszego akwarium.

Po drugie, warto sprawdzić, jakie wymagania odnośnie parametrów wody mają rybki, które nam się podobają. Jeśli w kranie mamy szczególne parametry, które niekoniecznie są korzystne dla niektórych ryb (np. bardzo twarda woda), może jednak lepiej dobrać inne, którym bez większych zabiegów takie warunki będą odpowiadać. W końcu nie każdy ma filtr odwróconej osmozy (RO), nie każdy z nas też wie jak na te parametry wpływać bez hektolitrów chemii dostępnej w sklepach, a z którą niewłaściwe postępowanie może się zakończyć katastrofą i przedwczesnym zgonem naszych podopiecznych.

Po trzecie. Definitywnie i ostatecznie jak mawia Hubert Urbański należy wziąć pod uwagę litraż posiadanego akwarium. Oczywiście biorąc pod uwagę wymagania poszczególnych gatunków ryb. Wspomniane powyżej Brzanki rekinie wymagają litrażu 350l+, a Bocja wspaniała wymaga powyżej 600l. Dla „złotych rybek” wiele źródeł w internecie zaleca minimum 80l, jednak patrząc na rozmiary, które może osiągnąć jest to dla mnie również nieporozumieniem. Dotychczasowy czempion wśród welonów mierzył ok 47 cm. Dlaczego litraż jest tak istotny? Według wielu źródeł zbyt mały zbiornik może powodować u rybek tzw. karłowacenie. Jest to zjawisko, które powoduje, że rybki nie osiągają swoich naturalnych rozmiarów, a ich organy z kolei rosną w normalnym tempie. Oczywistością jest w takim przypadku, że będzie to miało spory wpływ na samopoczucie naszych pupili i jest duże prawdopodobieństwo, że będzie to przyczyną ich chorób.

Po czwarte. Zaczynam brzmieć jak przykazania… Sąsiedzi. Tak sąsiedzi. Jeśli nasze akwarium nie ma być jednogatunkowe, należy dobrać obsadę tak, aby wszystkie żyły w zgodzie oraz aby parametry odpowiadały wszystkim mieszkańcom. Warto więc poczytać, dowiedzieć się czy nasi wymarzeni mieszkańcy szkiełka nie będą wobec siebie agresywni, nie będą np. swoimi rozmiarami powodować stresu u mniejszych itd. Koniecznie trzeba się upewnić, że parametry wody jak twardość, pH itp., które jesteśmy w stanie zapewnić będą stanowiły średnią zalecaną dla wszystkich gatunków, które zamierzamy pielęgnować. Najlepiej aby parametry te mieściły się w optimum dla wszystkich gatunków, a nie granicach dolnych czy górnych. Ma to duży wpływ wbrew pozorom na samopoczucie naszych podopiecznych.

Po… No dobra. Kolejną istotną rzeczą jest wystrój akwarium. Wiem, było o stylu, jednak tym razem chodzi mi o sam wygląd i Wasze zdrowie psychiczne. 😉 Jeśli jesteś estetą, chcesz mieć piękne roślinki, to poczytaj również o zwyczajach żywieniowych i zachowaniu stworzonek, które pragniesz zakupić. Co z tego, że piękne, jak na przykład w mig zjedzą wszystką zieleninę czy przekopią całe dno, aranżując je po swojemu. Jest to zatem aspekt, na który również warto zwrócić uwagę. No, chyba że nam to nie przeszkadza. Obserwacja zachowań niektórych rybek i ich „przemeblowywania” bywa naprawdę bardziej relaksująca od telewizji superhiperultraHD.

A co z biotopami? O stylach już wspominałem. Tu jednak zasada jest prosta. Jeśli chcesz mieć akwarium biotopowe, to tutaj nie tylko uśredniasz parametry i szukasz obsady aby czuła się z tymi parametrami komfortowo. Tutaj musisz również zadbać o to, aby rybki które planujesz zakupić pochodziły jako gatunek z danego kontynentu/rejonu/obszaru. Neony (Paracheirodon innesi), Tęczanki trójpręgie (Melanotaenia trifasciata) i Danio niebiańskie perłowe (Danio margaritatus ) to definitywnie nie jest jeden biotop;)

Ty! Stary! A gdzie ja to wszystko wyczytam?! Przecież ciężko teraz o książki akwarystyczne.

Owszem niełatwo. Coraz więcej jednak jest sklepów i sprzedawców, zaprzeczających logice, jak już wspomniałem powyżej mitycznego „Pana z zoologa”. Coraz więcej jest sklepów typowo akwarystycznych, w który najczęściej można uzyskać rzetelne informacje i poradę. Oczywiście zdobyć rzetelne informacje własnym sumptem, w dobie wszechobecnego internetu nie jest trudno. Istnieją czasopisma jak Magazyn Akwarium. Są również strony i portale prowadzone przez pasjonatów tego pięknego hobby, gdzie wyczytasz wszystko, niemalże o każdym gatunku ryby jak https://rybyakwariowe.eu/ czy https://akwa-mania.mud.pl/ . Znajdziesz tam na prawdę mnóstwo przydatnych informacji, wystarczy nieco się wysilić, poczytać. Nikt tego za nas nie zrobi.

Po raz kolejny powtórzę. Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Jeśli jednak będziesz cierpliwy/a obserwacja życia w Twoim szkiełku wynagrodzi wszelkie trudy.

Kris

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: