Czy ryba w „świeżym” akwarium to zło najgorsze?

Czyli trochę szerzej o dojrzewaniu zbiorników i cyklu azotowym.

Grafika przedstawia w uproszczony sposób jak działa cykl azotowy.
(Poszukuję autora)

Jestem absolutnie świadomy, że już sam tytuł dla wielu z Was jest kontrowersyjny. Bo jak to? Przecież warunki nieodpowiednie i akwarium niedojrzałe… Nie do końca tak się sprawy mają, o ile wprowadzanie „życia” do akwarium robimy stopniowo i z głową. I to jest metoda, której sam trzymam się przy zakładaniu akwarium, z tym, że w roli życia jako katalizatory dojrzewania, występują ślimaki. Jakie? To ma już drugorzędne znaczenie. Głównie chodzi o to aby bakterie nitryfikacyjne miały pożywkę. O tym jednak za chwilę.

Tym razem opublikuję serię dwóch tekstów. Nie są one jednak mojego autorstwa, a zamieszczam je tu za zgodą autora. Uważam jednak, że warto aby dotarły do jak największej liczby akwarystów, żeby uświadomić tych, którzy jeszcze tego świadomi nie są, jak na prawdę działa cykl azotowy w szkiełku. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że według wielu z „akwapurystów” szerzę herezje nt. wczesnego wpuszczania „życia” do zbiornika ale cóż. Będę musiał z tym jakoś żyć 😉

Kawa, piwo, herbata czy cokolwiek lubisz w dłoń i zapraszam do lektury poniższego tekstu, którego autorem jest doświadczony akwarysta Maciej Koczko, założyciel grupy Moje zbrojniki na Facebooku. Pisownię pozostawiam prawie oryginalną, jedynie pozwoliłem sobie na korektę literówek 😉


„[…]Dziś chcę „pogadać” o dojrzewaniu zbiornika.Czemu ? Bo będąc na wielu akwarystycznych forach widzę olbrzymi brak zrozumienia tematu i katastrofalne błędy.
Lecimy z tym koksem:)
Zalewamy zbiornik , dolewamy lub nie, uzdatniacza , wlewamy bakterie i ….i są dwie opcje w zależności jakich głupot nam w sklepie nagadają – wpuszczamy ryby od razu lub kolejnego dnia albo czekamy miesiąc i je wpuszczamy ….i tak źle i tak niedobrze.
Co oznacza pojęcie dojrzewania zbiornika? Mówi ono o ustabilizowaniu się parametrów wody i gotowym cyklu azotowym w zbiorniku.Cykl azotowy w skrócie – ryby jedzą , ryby wydalają , odchody zamieniają się w NH3/NH4 potem NO2 i na koniec w NO3 ….czasem NO3 zamienia sie w wolny azot ulatując ze zbiornika ale to już inny proces .Nam zależy żeby jak najszybciej doszło do przemiany w NO3 bo jest najmniej toksyczny i usuniemy go podmieniając wodę oraz zjedzą go po części rośliny jeśli je mamy.Proste ? no a jednak ……
Wyobraźmy sobie że zalewamy zbiornik z piaseczkiem albo żwirkiem świeżą wodą ….dolewamy uzdatniacza żeby pozbyć się metali ciężkich i pochodnych chloru z wody .Ok ! poczekajmy kilka dni i wlejmy bakterie …..i dla wielu ludzi wlasnie zaczal się proces dojrzewania więc po 3 tygodniach można wpuścić ryby …..no właśnie nie ! ….bakterie żeby żyć muszą mieć co jeść …a skąd w zbiorniku bez życia mają mieć związki azotu ?? po 3 tygodniach większość bakterii już dawno padła z głodu …tak jak i roślin wsadzonych po zalaniu akwarium bo mili państwo one do życia też poza światłem wodą i CO2 potrzebują związków azotu do życia …..
jak więc dojrzewać zbiornik ? cierpliwością …
Zalewamy , uzdatniamy lub nie …czekamy kilka dni – wlewamy bakterie i następnego dnia wpuszczamy jena lub dwie ryby …..przez tydzień dajemy codziennie maleńką dawkę bakterii i wpuszczamy kolejne 3-4 ryby …..i tak dalej – powolutku aż osiągniemy pełne zarybienie. Nie zapominajmy by przez pierwsze 3-4 tygodnie znacznie częściej niż raz w tygodniu robić podmianki ( porcje bakterii dolewamy po podmiance) – dobrymi „dojrzewaczami” zbiorników są ryby piękniczkowate bo mają dużą przemianę materii.
Można też bardziej „naukowo” zamiast ryb sami dostarczamy azot do zbiornika – ale tu kolejny błąd popełniany – najczęściej w nawozach sa juz azotany czyli NO3 a więc związek ktory otrzymujemy w końcowej fazie procesu denitryfikacji a my potrzebujemy amoniaku – albo kupujemy amoniak i dawkujemy ( tu mogą nastąpić problemy z ustaleniem ilości ) albo – to nie żart – używamy własnego moczu – ale tak jak z czystym amoniakiem ciężko jest ustalić pożądaną ilość tego złotego płynu żeby nie przedobrzyć dlatego osobiście uważam ,że dojrzewanie z rybami ( ślimakami ) jest znacznie lepsze i łatwiejsze …..
Na koniec chciałbym zobrazować co się dzieje w zbiorniku który dojrzewał przez miesiąc bez żadnych stworzeń i wracamy ze sklepu z torbą ryb i je wpuszczamy …..w naszym akwarium żyją jakieś niedobitki bakterii a nasze ryby ( już całe stadko) całkiem nieźle radzą sobie z wytwarzaniem odchodów – w zbiorniku gwałtownie wzrasta poziom NH3/NH4 a jest on toksyczny – szczególnie w wodach o Ph powyżej 7 – bakterie rzucają się na żarcie i zmieniają je w NO2 – też toksyczne w niewielkich ilościach ….kolejne szczepy zamieniają to na mniej niebezpieczne NO3 ale zanim to nastąpi i zanim namnożą się bakterie do takich ilości by na bieżąco zamieniać to w szybkim czasie to nasze ryby często zdążą się już podtruć pochorować umrzeć ,że nie wspomnę o nagłych zakwitach glonów ……

Jest jeszcze jedna możliwość – zalewamy zbiornik dajemy mu tydzień żeby się woda „odstała ” wpuszczamy ryby i każdego dnia podmieniamy wodę oraz lejemy duże dawki bakterii kontrolując poziom NH3/NH4 i NO2 do czasu gdy staną się one niemal zerowe a to będzie oznaczało że ilość bakterii w baniaku jest na poziomie odpowiednim do obsady…….[…]”

Oczywiście ostatni, wspomniany powyżej sposób nie jest w żadnym przypadku zalecany, gdyż komfort i samopoczucie naszych podwodnych pupili stoją wtedy pod dużym znakiem zapytania o naszych umiejętnościach ogarnięcia i kontroli poziomów azotanów, azotynów itd. nie wspominając. Nie każdy jest w stanie sobie z tym poradzić, dlatego pisałem juz na wstępie o postępowaniu z głową. Zdrowy rozsądek to podstawa.

Tyle na dziś. Dla niektórych osób jednak jest to sporo do przyswojenia. Warto jednak się w temat zagłębić aby poznać zasady funkcjonowania swojego akwarium, tak aby rozumieć zachodzące w nim procesy.

Do cyklu azotowego jeszcze wrócę za kilka dni z kolejnym tekstem Macieja.

Do siego Roku Akwaoszołomy ! 😀

3 myśli w temacie “Czy ryba w „świeżym” akwarium to zło najgorsze?

  1. Witam zrobiam dziś tak jak Pan pisze bo doradziła nam to dziś Pani w sklepie zoologicznym choć gdzie się nie poczyta lub poslucha dobrych rad na forach wszyscy zalecają wpuszczenie rybek dopieo po 3 – 4 tygodni 😀
    Mam pytanie odnośnie podmianek bo akwarium mam kilka dni dziś wpuszczone 4 rybki to kiedy pierwszą podmianke Pan zaleca i jaką ilość 10 – 20% mam akwarium 70l czyli chyba jakies 60l wody

    Polubienie

    1. Myślę, że tak do 10-12 l wystarczy co dwa, trzy dni pod warunkiem odpowiedniej filtracji oraz dodanych bakterii nitryfikacyjnych. Oczywiście zależy też to od tego, czy rybki są bardziej czy mniej brudzące. Np. Molinezje czy inne żyworodne brudzą bardziej niż neony, więc trzeba poziomów substancji azotowych pilnować bardziej. Polecam oczywiście zaopatrzenie się w testy stężenia wymienionych w artykule związków. Jeśli nie będzie niebezpiecznych skoków parametrów po kolejnym tygodniu skoro można kilka rybek dodać i tak do skompletowania obsady (oczywiście nie należy przerybiać). Oczywiście zawsze polecam też dużo roślinek (jest sporo gatunków polecanych początkującym akwarystom), pomagają w filtracji, o czym również pisałem już w innym artykule. Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: