Flora w moim oknie na (podwodny) świat.

Obecny wygląd mojego roslinniaka.

Dlaczego warto planować, a potem działać, a nie odwrotnie.

Dziś będzie o akwarium roślinnym i jak uniknąć niektórych błędów już na starcie. Od początku wiedziałem, że u mnie w akwarium będzie bliżej natury niż dalej. W sensie, że kolorowo ale bez sztucznych dekoracji itp. W moim szkiełku od początku miały być, były i są rośliny jako główny element dekoracyjny. Nie uniknąłem jednak błędów początkującego, gdyż nie zaplanowałem aranżacji flory w moim akwarium, tylko działałem na zasadzie sklep>ładna roślinka>zakup>i do akwarium. Postępuje tak wielu początkujących akwarystów i o ile dotyczy to roślin, pół biedy. Gorzej sprawa się ma jeśli dotyczy obsady. Takie zakupy „na żywioł” często kończą się tym, że w szkle znajdują się rybki, które nie powinny żyć razem, w nieodpowiednich warunkach itd. Ale o tym innym razem. Wróćmy do tematu przewodniego na dziś, a więc „zieleniny”.

Dzień pierwszy

Nikt nie mówił, że początki będą łatwe, jednak przed startem baniaka warto przejrzeć atlas roślin np. na stronie https://akwa-mania.mud.pl/ lub za pomocą narzędzi dostępnych w sklepach online dobrze i właściwie dobrać florę do naszego zbiornika. Co mam na myśli?

  • Wysokość rośliny – najwyższe rośliny wybieramy na trzeci plan czyli tło. Pozwalają nam miedzy innymi ukryć osprzęt, jak grzałka, wloty czy wyloty filtracji itd. Średnie idą na plan drugi , czyli środek oraz niskie i trawnikowe na plan pierwszy.
  • Przeznaczenie rośliny – warto wziąć pod uwagę, że nie wszystkie rośliny muszą, a nawet niektóre nie powinny być sadzone w podłożu. Mchy, bucephalandry czy anubiasy to epifity, które najlepiej się czują przymocowane do korzeni, kamieni itd. za pomocą żyłki akwarystycznej lub kleju cyjanoakrylowego (można takim kleić bezpiecznie nawet pod wodą)
  • Wymagania – do naszego sukcesu bardzo ważne jest abyśmy byli w stanie sprostać wymaganiom roślin, które mamy zamiar uprawiać w naszym podwodnym ogrodzie. Należy zatem pamiętać, że niektóre roślinki mają bardzo małe wymagania i rosną w prawie w każdych warunkach, inne jednak będą wymagać bardzo zawężonych parametrów wody i temperatury, nawożenia, mocnego oświetlenia oraz dawkowania CO2.

Skoro wszystko jasne, to o jakich błędach mowa?

Otóż warto rozrysować sobie plan zagospodarowania powierzchni dna i zaplanować dokładnie gdzie, jakie rośliny zasadzimy aby od początku miało to ręce i nogi oraz swoje właściwe miejsce. Na moich zdjęciach widać, że nie było tak od razu, stąd też zmiany, które miały miejsce co kilka miesięcy. Nikt nie mówił, że dążenie do perfekcji jest prostą drogą, a nie złożonym procesem, jednak nieumiejętne zmiany w aranżacji i przesadzanie roślin w dojrzałym zbiorniku mogą być bardzo ryzykowne dla obsady. Bardzo łatwo zaburzyć najistotniejsze parametry i biologię „grzebiąc” w podłożu.

Przykład planu aranżacji akwarium z wykorzystaniem niewielkiej ilości gatunków roślin mało- i średniowymagających. Na środku przed korzeniem, pomiędzy trawnikami można zorganizować np. „plażę” dla kirysków. Z tyłu z kolei za limnophilą z powodzeniem będzie można z kolei ukryć osprzęt.

Skąd brać rośliny? Ze sklepu rzecz jasna. Jeśli Cię stać. Są sklepy jak np. Podwodne Ogrody w Łodzi, czy aquaflor.pl w Rudzie Ślaskiej, gdzie można dostać roślinki w bardzo dobrym stanie i świetnej jakości. Niemniej jednak w wersji budżetowej, bo przecież na szkło i osprzęt wydałeś już miliony monet, możesz bez problemu skorzystać z różnych portali ogłoszeniowych typu olx, grup i forów internetowych, gdzie często za niewielkie pieniądze, a czasem nawet za darmo (sam oddawałem wielokrotnie) można trafić na bardzo fajne zestawy z „przycinki”.

Większość roślin z przycinki bez problemu zasadzisz w podłożu i bo tygodniu, dwóch ukorzenią się bez problemu. Nie zrażaj się, jak na początku zmarnieją. Bywa, że np. niektóre kryptokoryny dość długo adaptują się do nowego środowiska, jak i bywa, że roślinka, którą nabędziesz, będzie w formie emersyjnej (nadwodnej), a dopiero w Twoim baniaczku będzie przekształcać się w formę submersyjną (podwodną).

Przycinka roślin.

W większości przypadków nie stanowi problemu, gdyż postępujemy podobnie jak z roślinkami w naszym domu czy przydomowych ogródkach. W razie problemów jest na YouTube cała masa poradników, na podstawie których nauczymy się tego, nawet będąc w tej sztuce totalnymi laikami jak ja. Dla chcącego nic trudnego mówią. Warto jednak zaopatrzyć się w kilka podstawowych narzędzi, takich jak długa pinceta czy odpowiednie (również długie) nożyczki, które ułatwią nam mokrą robotę bez potrzeby nurkowania. 🙂

Podłoże i nawożenie.

W wielu przypadkach na początek wystarczy zwykłe podłoże jałowe typu żwirek o gradacji 1-3mm i w nim kulki GT (gliniano-torfowe). Do tego nawożenie podstawowe w płynie mikro i makroelementami, czyli całe dwie buteleczki nawozów, które zawierają większość składników odżywczych potrzebnych naszej „sałacie”. Mają one oczywiście swoje wady, gdyż nie jest łatwo utrzymać, szczególnie właśnie początkującym odpowiednie stężenia poszczególnych pierwiastków w słupie wody. Jeśli zaopatrzyłeś się jednak od początku w kilka podstawowych testów, możesz zacząć z nawożeniem linii np. Seachem . Ich kalkulatory online ułatwiają zadanie, gdyż wpisując podstawowe dane jak litraż, aktualne stężenie pierwiastka (np.potasu) oraz stężenie, które chcesz osiągnąć, wyliczą dokładne dawkowanie każdego z preparatów. Oczywiście pod warunkiem, że już wiesz, jakie owe stężenia powinny być. Warto poszperać w sieci, podpytać specjalistów aby wiedzieć, jak to powinno wyglądać. Roślinki się jednak odwdzięczą za Twój wysiłek pięknym wyglądem i kondycją.

CO2. Po co mi CO2, przecież nie będę spawać ani robić oranżady.

Może pamiętasz z biologii jak przebiega proces fotosyntezy i czym ten proces jest. Dla tych co nie pamiętają, fotosynteza jest sposobem odżywiania się organizmów, który polega w uproszczeniu – na pobieraniu dwutlenku węgla z otoczenia i wydzielaniu tlenu.

Równanie ogólne fotosyntezy
Równanie ogólne fotosyntezy . Źródło: https://www.biologia.net.pl/metabolizm/fotosynteza.html

Tak więc, jeśli myślisz o uprawianiu bardziej wymagających roślin, jest to czynnik niezbędny w połączeniu z mocnym światłem (często mówi się o barierze 50lm/l, powyżej której CO2 jest nieodzowne).

Oświetlenie.

Jeden z najistotniejszych czynników dla pięknie wyglądającego podwodnego ogrodu. Jak już wspomniałem powyżej, często w połączeniu z dozowaniem CO2. Na początek dla mało-wymagających roślin wystarczy ok 30lm/l (celowo podaję w lumenach, gdyż u mnie jest światło LEDowe). Wystarcza to na potrzeby roślin, które goszczą u mnie w szkiełku, a są to m.in. Hygrophila corymbosa compact, kryptokoryny wendtii brown i red, Ludwigia repens, Ludwigia mini sp. orange, rotale, nurzańce, mchy itp. Z powodzeniem też uprawiałem żabienice, Gwiazdę wodną, różne nadwódki, wąkrotkę, ludwigię mini sp. red i kilka innych. Obecnie mam tendencję do zawężania listy gatunków, a to wszystko właśnie przez brak planowania początkowego przy starcie baniaczka. Wracając do oświetlenia, dla tych roślin na początek wystarczą dwie świetlówki LEDowe typu sunny i plant, jednak zakładając kolejny zbiornik pokuszę się o zrobienie lub zamówienie u jednego ze specjalistów w tej kwestii belki LED. Cena wyjdzie podobna, a efekt dużo lepszy i wizualnie i odnośnie odpowiedniego oświetlenia dla roślin. Odpowiednie światło to również istotny czynnik w wybarwianiu roślin, szczególnie np. odmian czerwonych.

Akwaria typu LT (Low Tech)

Z założenia akwaria tego typu korzystają z minimalnej ilości technologii. Znam sporo osób, które mają takie szkiełka nie mając nawet filtra! Dla niektórych osób jest to szok, gdyż nie wyobrażają sobie takiego zestawienia. Warto jednak zaznaczyć, że rolę naturalnego filtra w takim przypadku pełnią właśnie rośliny. Odpowiednia masa roślinna stanowi wystarczającą filtrację, bez problemu będącą sobie w stanie poradzić z umiejętnie dobraną obsadą.

To chyba tyle w temacie zieleniny. Wbrew pozorom, nie jest to takie skomplikowane, jak się wydaje. W myśl zasady „jak dbasz, tak masz” wystarczy zadbać o podstawy wymienione powyżej, aby cieszyć się pięknym podwodnym światem.

PS Celowo pominąłem „roślinniaki” stawiane na ziemi ogrodowej, wszelkich substratach itd. Do tego typu podłoży potrzebujesz już nieco więcej wiedzy odnośnie utrzymania parametrów wody aby nie zaskoczył Cię wysyp glonów itp., dlatego w artykule tym skupiłem się na najprostszym w utrzymaniu i obsłudze, moim zdaniem, dla początkującego akwarium roślinnym.

Krzysztof Kris Leśniowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: